Kontrolowana dawka szaleństwa BMW 2 Coupé

Scroll this

W czasach, kiedy na pokładzie każdego samochodu mamy czasami ciężką do policzenia ilość technologii, auta zaczęły oddalać się od kierowcy. Wiadomo, że nowe rozwiązania mają nam służyć za kierownicą, niestety kosztem tego „mięsa” z jazdy. Ale mam wrażenie, że przed nami samochód, który wyłamuje się z tego trendu. 

BMW Serii 2 Coupé to zgrabnie skrojony model. Mamy tutaj mięsiste nadwozie, które przypomina zwierzaka gotowego w każdej chwili do ataku. Masywne zderzaki, klasyczny dla BMW „podwójny nosek” z przodu, agresywne przednie reflektory. To wszystko sprawia, że auto spogląda na nas, jakby chciało rzucić nam wyzwanie i z kilometra czuć, że ciągnie go do sportowych zachowań na drodze.


Otwieraj drzwi. Pokaż, co w środku? 

Trafił mi się egzemplarz testowy w czerwonej skórze. Robi wrażenie. Siedząc w środku, czujemy, że jesteśmy we właściwym czasie i we właściwym miejscu. Ergonomia to wyraźny plus wszystkich rozwiązań. Zarówno systemy multimedialne, jak i wszelkiego rodzaju przyciski sterujące są w rozmieszczone intuicyjne. Nie możemy narzekać na spasowanie oraz, co ważniejsze, na przyjemność w dotyku. Zdecydowana większość materiałów użytych w środku ma przyjemną w dotyku fakturę. Przyznam, że kierownica BMW z pakietem stylistycznym M nie jest moją ulubioną na rynku. Znam bardziej praktyczne i lepiej leżące w dłoniach rozwiązania, ale też nie jest źle i nie ma co się czepiać na siłę. 

Przestrzeni w środku mamy tyle, na ile pozwala sylwetka serii 2 coupé. Z przodu pełen komfort. Z tyłu też co prawda zmieszczą się nawet ci więksi zawodnicy, ale z miejscem na nogi już nie jest tak kolorowo i widziałem sytuacje, w których nogi lądowały prawie za uszami.


Dobra, odpalaj, zobaczymy, jak to jeździ…

Na pierwszy rzut oka sportowe Coupé. Nikt na światłach nie wie, że M w tym egzemplarzu to tylko pakiet stylistyczny, a pod maską… 2-litrowy silnik benzynowy i 184 KM do wykorzystania. 

Ktoś mógłby tutaj narzekać na brak mocy, w końcu to taki trochę hot-hatch. Nie to jednak jest najważniejsze, a… integracja z kierowcą. Dawno nie pamiętam samochodu, który byłby tak zwarty i tak dobrze dogadywał się z kierowcą. Podobne doznania dostarczają hot-hatche np. Golf GTI, o którym pisałem tutaj. Pojazd świetnie reaguje na polecenia kierowcy. Układ kierowniczy jest nad wyraz precyzyjny, a my po prostu świetnie dogadujemy się z samochodem i możemy być spokojni, że niczym negatywnym nas nie zaskoczy. Zamontowany automat sprawnie rozprowadza moc z silnika, przez co mamy wrażenie, że wykorzystujemy do granic możliwości wszystkie obecne pod maską konie mechaniczne. 

BMW Serii 2 w wariancie Coupé to prawdziwy zdobywca miasta. Sporą przyjemność z jazdy daje nam sprawne „skakanie” po pasach. Model, który doskonale wie, czego potrzebuje kierowca w dużej aglomeracji. Dostajemy solidne przyspieszenie, ale kiedy trzeba zaparkować na miejscu, na którym przed nami stał skuter, także powinniśmy sobie poradzić. 

Jako człowiek z radia muszę wspomnieć o nagłośnieniu. Siedem głośników Harman Kardon w połączeniu z naszą ulubioną playlistą, wygodnymi fotelami i dynamiką jazdy daje obraz niemalże jak z filmu.


Kierowniku! Ile to będzie kosztowało? 

Tutaj zaczyna się wyższa matematyka. Bo, o ile katalogowo ten model zaczyna się od nieco ponad 131 tys. zł, a w tej cenie otrzymamy silnik benzynowy o mocy 136 KM i manualną skrzynię, to po spędzeniu kilku godzin sam na sam z konfiguratorem i dodaniu wszystkich „niezbędnych” elementów, możemy być lekko zaskoczeni. Na przykład cena testowanego egzemplarza delikatnie przekracza 230 tys. zł. Został lekko doposażony…

Czy określając ten model jednym słowem, mogę powiedzieć „hybryda”? 

To świetne połączenie dynamicznego auta miejskiego, które za każdym razem funduje nam pokaźną ilość emocji, ze stosunkowo ekonomicznym rozwiązaniem – jeżeli mamy w planach dłuższe trasy. To model, któremu każdy powinien dać szansę, bo szybko można się zakochać i wtedy nie odstraszy nas nawet cena, którą zobaczymy, kończąc konfigurację.  

Marcin Łukasik

Ocena czytelników
(0 ocen)
Sending